Serwisy pokrewne
Wojsko Polskie XVII wiek

opcja1 opcja1 opcja1
opcja1 opcja1 opcja1

Udział obcokrajowców w polskim wojsku



Dragoni



Historia formacji

Dragonia to inaczej konna piechota. Konie służyły im niemal wyłącznie do przemieszczania się, a na polu bitwy spieszli się walcząc jak klasyczna piechota.. Na szerszą skalę oddziały dragonów stosowały po raz pierwszy armie walczące w wojnie trzydziestoletniej. W Rzeczypospolitej formacja ta pojawia się już w latach 20-stych XVII wieku. Początkowo były to małe formacje (kompania-chorągiew) dowodzone przez cudzoziemców by w późniejszym okresie przybrać klasyczna postać regimentów. Świetną szkołą użycia nowej formacji była wojna ze Szwecją o ujście Wisły w latach1626-1629, gdzie dragonia doskonale się sprawdziła. Od tej pory dragoni stają się częścią wojska kwarcianego, w którym w 1638 roku było ich ponad 1300 koni. W połowie wieku użyteczność dragonów jest tak wielka, że liczebność tej formacji gwałtownie wzrasta by na początku lat 60-tych przekroczyć 8tys. stawek żołdu. Dragonia była ulubioną formacją króla Jana III Sobieskiego, który bardzo ją sobie cenił (pod Chocimiem w 1673 r. było ich prawie 6 tys.) Formacja ta była bardzo uniwersalna. Poza wsparciem ogniowym na polu walki dragonii, jako formacja plebejska, wykonywali także szeroki wachlarz zadań inżynieryjno-saperskich, dysponując do tego odpowiednim wyposażeniem.

Organizacja

Pierwsze jednostki dragonów były nieduże. Chorągwie lub kompanie (ewentualnie kornety, gdyż nazw tych używano zamiennie) liczyły 100-200 ludzi. Z czasem zaczęto tworzyć skwadrony, a potem regimenty. Skwadron składał się z 2-3 kompanii (chorągwi), a regiment z kilku kompanii. Te większe regimenty liczące kilkuset dragonów miały rozbudowane sztaby analogicznie jak to było w piechocie autoramentu cudzoziemskiego. Na ich czele stali więc oficerowie oberszterowie (pułkownicy) i oberszterlejtnanci (podpułkownicy) oraz odpowiednia kadra podoficerska. Duży, dobrze zorganizowany (czyli z odpowiednio liczną kadrą oficerską i podoficerską) regiment miał oczywiście większą wartość bojową niż niewielka chorągiew dragonów. Regimenty takie były jednak zwykle mniejsze od regimentów piechoty i liczyły 400-600 stawek żołdu, wyjątkowo tylko zbliżając się do tysiąca stawek.

Uzbrojenie

Dragoni nie używali uzbrojenia ochronnego ich główną bronią był muszkiet lontowy. Na polu bitwy dragoni spieszali się i działali jak piechota. Prawdopodobnie nie byli uzbrojeni w piki, gdyż uniemożliwiałoby to im konne przemieszczanie się, choć niektóre relacje wskazują, ze 1/3 dragonów w oddziale używała pik. Dodatkowe uzbrojenie stanowiła szabla a w późniejszym okresie prawdopodobnie również berdysz. Do zadań wartowniczych stosowano, tak jak w piechocie zapewne muszkiety z zamkiem kołowym, ale przez cały wiek XVII muszkiety lontowe były podstawą wyposażenia i piechoty i dragonów. Uzbrojenie piechoty i dragonów było zbliżone, często nawet przeformowywano dragonów w piechotę, gdy w kampanii utracono na przykład konie. Oczywiście używanie muszkietu lontowego z tlącym się lontem było dla konnych szczególnie trudne, jednak tylko w wyjątkowych okolicznościach dragonia walczyła konno do czego przyczyniała się również słabość używanych przez nich koni (tzw. „podjezdki”) Z czasem uzbrojenie dragonów uzupełnił 1 lub 2 pistolety, ale z racji wysokiej ceny tej broni nie każdy dragon był w nią uzbrojony.

Taktyka

Ponieważ dragonii walczyli spieszeni, do pilnowania spętanych koni wydzielano koniowodnych (najczęściej 1 dragon na 4 konie) co z znacznym stopniu zmniejszało ich liczebność na polu walki. Szyki dragonów nie odbiegały zapewne od szyków piechoty. Na polu bitwy, gdzie polscy dragoni stanowili wsparcie ogniowe dla jazdy, często stanowili centrum, bronili ważnych punktów, szturmowali punkty umocnione oraz pełnili różnorodne funkcje saperskie. Zwykle dla lepszej obrony przed atakującą jazda przeciwnika starali się sypać szańce lub stawiać różnego rodzaju przeszkody. W warunkach polskich i litewskich stanowili znakomite wsparcie ogniowe dla kawalerii, gdyż poruszając się konno nadążali za własną jazdą, a jednocześnie jako formacja plebejska mogli wykonywać prace ziemne, które nie przystawały kawalerii. W niektórych kampaniach, np przeciwko Tatarom, byli wręcz nieodzownym wsparciem dla polskiej jazdy, tym bardziej, że rzadziej w polu występowała polska piechota.